Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Komunikacja radiowa.
#1
To będzie krótki poradnik dotyczący ogólnie pojętej komunikacji radiowej, bez szczególnego nacisku na Squad, bo zasady są wszędzie takie same albo bardzo podobne. Będzie też trochę o informacji ogólnych, jako że autor jest dumnym posiadaczem Świadectwa Radiooperatora w Służbie Lotniczej i musi się tym pochwalić. 


Na początek trochę teorii:


Radiostacje nadawczo-odbiorcze (dalej „radia”) działają w jednym z dwóch trybów. Pierwszy z nich to simplex – oznacza to że w tym samym momencie może być aktywne tylko nadawanie albo odbieranie. Drugi to duplex – można nadawać i odbierać jednocześnie (tak jak w telefonie komórkowym w czasie kłótni – obie strony nadają, obie się słyszą ale prawdopodobnie żadna się nie słucha Wink ). W Squad mamy same radia duplexowe. Oznacza to, że na tym samym kanale wiele radiostacji naraz może nadawać i odbierać. Przykład:


Idzie sobie przez Fools Road ekipa. Dowódca sobie nadaje: „Słuchajcie, tutaj podejdziemy sobie od northa do punktu, wyrzucimy FOBa a potem gdy już miniemy to będziemy...” i w tym momencie ktoś zauważa wroga. Mówi „Kontakt” i wszyscy go słyszą, mimo że teoretycznie częstotliwość jest zajęta przez marudzenie dowódcy.


Simplex jest systemem starszym ale nadal bardzo często wykorzystywanym, np. w komunikacji lotniczej. Tutaj zostanie potraktowany skrótowo. W przypadku simplexu ma większe znaczenie dyscyplina i zwięzłość wypowiedzi. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: do lotniska zbliża się mały samolot. Pilot - Andrzej przełącza się na właściwą częstotliwość, dziarsko wciska przycisk nadawania i zaczyna: „Białystok wieża, tutaj Sierra Papa Juliet Alfa November, dzieńdoberek, wykonujemy od południa, pięć mil od was, wysokość trzy tysiące feet nad terenem, lecimy z zamiarem wykonania touch and go, potem jeden full stop, tankowanie i odchodzimy na pólnoc do Suwałk, podajcie warunki do lądowania a ja teraz dyktuje dane do faktury: Hurtownia gwoździ Januszex.... (i tak dalej i tak dalej).” Do momentu kiedy Andrzej się nie znudzi i nie puści przycisku nadawania to wszystkie inne radiostacje na tej częstotliwości i w zasięgu będą w trybie odbioru. #januszeradiokomunikacji


Skoro już wiemy jak można nadawać przejdźmy do tego jak adresować wiadomość, żeby docierała do adresata.


Zawsze zaczynamy od wywołania stacji z którą chcemy pogadać a potem podajemy swój własny znak wywoławczy, żeby wiedział do kogo odpowiedzieć.


Załóżmy, że gramy sobie jako dowódca Squadu 3 i chcemy przekazać coś Squadowi numer 1. Wciskamy przycisk nadawania na kanale dowódców i jedziemy:
„Squad 1, tutaj Squad 3, czy mógłbyś podesłać medyka na naszą pozycję w Delta 7?”


No i fajnie. To jest prawidłowo sformułowana wiadomość.


Ten przykład był dobry, ale jeszcze ładniejsze byłoby:
  • „Squad 1, tutaj Squad 3”. (przerwa)
  • „Squad 3, tutaj jedynka, nadawaj”.
  • „Trójka, czy możesz podesłać medyka na nasze pozycje w Delta 7?”
  • (...)

Te rozbicie komunikacji na części daje szanse dowódcy jedynki na to, żeby przygotować się do odbioru wiadomości, uciszyć śmieszkujących na radiu żołnierzy i skupić się na tym co zaraz przyleci na radiu. Poza tym wiadomo, że osoba do której nadajemy nas słyszy i rozumie co do niej mówimy. Oszczędzamy sobie powtarzania całej wiadomości.


Tak robimy wtedy gdy mamy dużo czasu i informacja nie jest priorytetowa.


Inną sytuacją jest rzucenie na radiu:
  • ”Squad 1, uważaj na plecy – wrogowie flankują cię od południa.”

Wtedy nie spodziewamy się odpowiedzi a priorytetem jest szybkość przekazanej informacji. Podejrzewam, że każdy instynktownie będzie czuł kiedy może sobie na co pozwolić. Dodatkowo gorąco zachęcam do nauczenia się standardowego natowskiego alfabetu fonetycznego czyli Alfa, Bravo i tak dalej. Czasem dojście do tego czy ktoś mówiący po angielsku miał na myśli kwadrat „I 7” czy „E 7” zajmuje więcej czasu niż powinno. Ta wiedza przyda się wam też w realnym życiu, gdy przyjdzie konieczność przeliterowania czegoś.


Komunikacja wewnątrz drużyny.


Tutaj najważniejsza jest szybkość i precyzja. Nie sądzę, żeby ktoś oczekiwał następującego komunikatu:
„Squad Leader, tutaj Popo, wydaje mi się że widziałem kogoś między budynkami, po mojej prawej stronie...” (no chyba że jest baaaaardzo dużo czasu a informacja nie jest pilna).


Sytuacja przykładowa: Jedna osoba w oddziale zauważyła wroga.
Informacja najbardziej podstawowa z podstawowych:


„Kontakt”. Tyle wystarczy. Oznacza to, że ktoś dostrzegł wroga i trzeba się skupić.


Informacja podstawowa:


„Kontakt North”. Już jest lepiej. Wiemy, że coś zacznie się dziać i wiem skąd mamy się tego spodziewać.


I tak element po elemencie rozbudowujemy swoją odpowiedź w zależności od tego ile mamy czasu aż osiągniemy:


„Kontakt, kierunek 350 od SL, odległość 150 metrów, pojedynczy wróg, budynek z niebieskimi drzwiami, nie widział nas jeszcze.”


Najważniejsze rzeczy zawsze na początku informacji. Pomyśl sobie – co by było gdyby transmisja miała się urwać w losowym momencie? np. z powodu śmierci albo wejścia mamy do pokoju?

  • „Widzę wroga, jest z przodu, trzech gości...(dźwięk otwieranych drzwi w tle)
  • Albercik! OBIAD!!!
  • Zaraz mamo.
  • TERAZ!” (i pstryk – odłączony od internetu kabel)"

Albercik chciał przekazać, że jest tam jeszcze czołg i że przód o którym mówił to jest kierunek 90. Bądź mądry, nie bądź jak Albercik. Najważniejsze info na początku.


Kolejna sprawa: Dobrą praktyką jest mówienie o sobie w trzeciej osobie. Szczególnie, jeżeli nie kojarzymy po głosie wszystkich ludzi z którymi gramy.
Przykład:
  • Kto jest medykiem?
  • Ja.
  • Ja czyli kto?
  • Popo



Beż żadnego problemu można to skrócić do pierwszej i ostatniej linijki.


Ostatnia rzecz:


Jeżeli to tylko możliwe używaj kierunków w sposób, który zwiększa świadomość sytuacyjną pozostałych członków oddziału. Zazwyczaj wystarczy proste podanie kierunku, bo jesteście blisko siebie i East znaczy dla wszystkich to samo. Gdy oddział operuje w pewnej odległości od siebie to mój East może być dla kogoś innego Southem. Wartość przekazanej informacji spada drastycznie, ponieważ muszę wyciągnąć mapę, zlokalizować tego kto nadawał, sprawdzić co miał na myśli mówiąc „East” i wtedy dopiero wiem o co chodzi.


Rozwiązania są dwa: pierwsze to podawać pozycje na mapie. D6kp3 znaczy dla wszystkich to samo, z dokładnością do 30m. Drugie rozwiązanie to podawać kierunki od SL. Dowódca jest łatwy do zlokalizowania na mapie, kierunek jest prosty do wyznaczenia i informacja szybciej staje się wiedzą. Brzmi skomplikowanie ale w praktyce i tak najczęściej mówimy np. „wrogowie w Eastowym hangarze” ponieważ dla każdego znaczy to to samo. Określenie „wrogowie w tym compoundzie gdzie się ostatnio broniliśmy” jest już gorsze, bo ktoś może nie grał z wami ostatnio albo właśnie dołączył i ma zupełnie inne wyobrażenie tego co to oznacza.


Podsumowanie:
  • Najważniejsze informacje na początku.
  • Maksimum treści, minimum słów.
  • Kierunki najlepiej w formie absolutnej.

Techniki zaawansowane.


Tutaj troszkę o rzeczach, które w Squad się nie przydadzą ale fajnie wiedzieć.:


Gdy nawiązanie komunikacji jest możliwe za pomocą więcej niż jednej częstotliwości/radia to warto zaznaczyć, której się aktualnie używa, żeby odpowiedź nie poleciała w pustkę. Przykład: dwa oddziały są w odległości 2 km od siebie. Dowódcy mają zarówno radia dalekiego zasięgu jak i bliskiego. Wiedzą jakich używają częstotliwości i w związku z tym gdy rozpoczynana jest komunikacja warto powiedzieć np. „Żółw 2 tutaj Żółw 1 do Ciebie na długim.” Żółw 2 od razu wie, skąd przyszła wiadomość i gdzie odpowiedzieć.




Czasem może zdarzyć się że ze względu np. na ukształtowanie terenu albo zasięg radiostacji mamy możliwość skontaktowania się z innymi, którzy sami tej możliwości nie mają. Wyobraźmy sobie odcinek o długości 9 km i 3 radiostacje o zasięgu 5 km każda. Radiostacja A jest na początku odcinka, B w środku a C na samym końcu. Radio A nie może rozmawiać z C bo nie starcza mu zasięgu. Może natomiast przekazać informację do B, które to przekaże ją do C. Analogiczna sytuacja jest wtedy gdy pomiędzy radiem A oraz C jest np. pasmo górskie blokujące fale VHF, a radio B akurat przypadkiem jest na szczycie. W 95% przypadków propozycja przekazania łączności musi wyjść ze strony operatora radia B, ponieważ tylko on słyszy dwie strony próbujące się wywołać.


Gdy przyjdzie mi jeszcze coś do głowy to będę ten artykuł rozbudowywał. Mam nadzieję, że będzie on przydatny a przynajmniej interesujący. Smile

No i rzecz jasna zachęcam do dyskusji i dzielenia się swoimi doświadczeniami zarówno z gry jak i innych sytuacji.
Odpowiedz
#2
Tekst jak najbardziej przydatny i zachęcam do przeczytania. Często gęsto na radiu Po prostu nie idzie usłyszeć nic. Przypomina się sytuacja gdy grałem z ekipą w H1Z1 i najechali nam baze. Dosłownie 2 z 11 osób próbowały przekazać zwięzłą wiadomość o kierunku i ilości wrógów gdy pozostałe zastanawiało się jak zejść z platformy i, że ktoś ma shotguna natomiast ionny gania z pistakiem. Często na radiu mamy chaos i rozpierdol totalny. Przy luźniejszej gierce można posmieszkować, ale czasem gdy staramy się coś ugrać na poważnie dzieje się to samo. Chaos, zawierucha dezinformacja.
Uważam też, że nie zawsze dobrym pomysłem jest używanie ts'a i voip'a w grze jednocześnie. Wtedy powstaje jeszcze większy rozpierdol. Smile
Odpowiedz
#3
Dobra czytanka - z pewnością przyda się mniej doświadczonym graczom. Trudno mi napisać coś nowego poza tym co widzę powyżej.

Może jedynie taki protip dla dowódców - często i głównie w ferworze walki raz wypowiedziane rozkazy dla drużyny mogą nie dotrzeć do wszystkich. Warto wtedy szybko powtórzyć daną treść do przekazania. Może to głupio brzmi jednak z doświadczenia wiem, że minimalizuje niedomówienia i konsternację członków drużyny, np. gdy ktoś z powodu zamieszania niedosłyszał rozkazów i pozostał na pozycji lub podczas przydzielania ludzi do fireteam'ów.
Ciekaw jestem jakie jeszcze poradniki masz jeszcze w zanadrzu.

PS. Nie wiedziałem, że masz takie świadectwo. To wiele zmienia. Gratuluję ;p
Edit. Popieram Zawax'a
Odpowiedz
#4
Wyborny i profesjonalnie napisany poradnik, mam tylko malutkie zastrzeżenie przy podawaniu szczegółowych informacji o wrogu:
Zamiast: „Kontakt, kierunek 350 od SL, odległość 150 metrów, pojedynczy wróg, budynek z niebieskimi drzwiami, nie widział nas jeszcze.
Tak samo efektywne ale krótsze i lepiej zrozumiane będzie: "Kontakt, 350, 150m, budynek niebieskie drzwi"
Choć moja wersja nie jest raczej do podawania przy posiadaniu dużej ilości czasu i ogólnego spokoju, a raczej gdy trzeba w miarę szybko reagować i przekazać jak najbardziej szczegółowe informacje. Krótko mówiąc: kto, kierunek, odległość, pozycja - podawanie pozycji jak najprostsze - w mianowniku, składające się z pojedynczych wyrazów.
Odpowiedz
#5
Mi się podoba. Chcę więcej info o radiu. Może byc przydatne w Squadzie, ale nie musi. Fajnie się czyta.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości